Bajka o coachingu

c3JjPS9pbWFnZXMvMy81LzgvOTM1OC0xMHdrZl9JX0tvbnJhZF9CYWtfQXJtYXNfQXZlbGxhbm8uanBn_src09754eaef5f5e51c0f2458fc87b4d071Pewnego dnia na skraju swojego pola pracowity chłop zobaczył konia, pięknego rumaka.

- Do kogo może należeć ten koń? – zapytał siebie w myślach. – Muszę go oddać, zaprowadzić do właściciela – postanowił w duchu.

Napoił konia i wyruszyli w drogę. Koń czasami schodził z drogi, pasł się na okolicznych łąkach, podchodził aż do skraju lasu, zbaczał na wąskie ścieżki, do strumyka. Chłop podążał wtedy z nim, czekał, aż się wyhasa,
pozwalał mu na swobodę, od czasu do czasu poklepując, by go zachęcić do powrotu na drogę, a następnie szedł z nim, prowadząc go swobodnie na uwiązie, w rytm jego kroków.

Po paru dniach wędrówki koń zakręcił się niespokojnie, parsknął… Chłop puścił wędzidło, a rumak ruszył galopem do stajni przy pobliskim zamku.

Gdy chłop zbliżał się do zamku, wybiegł mu naprzeciw bogaty pan, krzycząc radośnie:

- Dziękuję, dziękuję, to mój ukochany rumak, wszędzie go szukałem i nie mogłem odnaleźć – wymachiwał z radości rękami. – Drogi chłopie, ozłocę cię, ale najpierw zdradź mi, skąd wiedziałeś, że ten koń jest mój, że trzeba go tu przyprowadzić?

Na to chłop odparł:

- Ja nie wiedziałem. Koń wiedział.

To jest właśnie coaching. Coach podąża za Tobą, towarzyszy Ci cierpliwie w drodze w Twoim rytmie, mobilizuje do poszukiwania rozwiązań i wierzy, że Ty wiesz najlepiej, czego potrzebujesz i jak do tego dojść.

Komentarze są wyłączone.